Przedkolonialna historia herbaty cz. III – Korea

Pisałem już o początkach najbardziej znanych tradycji herbacianych – chińskiej (TUTAJ) i japońskiej (TUTAJ). Dziś przyszedł czas na mniej znany, jednak również starożytny zwyczaj koreański.

 

Początki

Legendarne dzieje Korei przesuwają pojawienie się herbaty w tym kraju na okolice początku naszej ery i wiążą to zdarzenie z postacią królowej Heo Hwang-ok, małżonki Suro, króla Geumgwan Gaya. Wedle XIII-wiecznej legendy miała ona przywieźć sadzonki herbaty z Indii i posadzić je na górze Baegwolsan, leżącej niedaleko południowego wybrzeża Korei.

Jednakże właściwe początki uprawy herbaty wiążą się, podobnie jak w przypadku Japonii, z ekspansją buddyzmu. Korea jednak wyróżnia się tym, że już wcześniej, właśnie u progu naszej ery, pito napary z ziół i owoców, takie jak herbata labradorska (napary z niektórych gatunków rododendronów), omija cha (herbata owocowa z cytryńca chińskiego), czy gugija-cha (herbata z owoców goji).

Najstarsze koreańskie zabytki świadczące o użyciu herbaty mówią o… składaniu jej w ofierze duchom przodków. Pierwszy znany zapis, z 661 roku odnosi się do złożenia jej w ofierze wspomnianemu już królowi Suro. Później zwyczajem stało się, że mnisi składali w ofierze herbatę przede wszystkim Buddzie, ale także duchom przodków.

Początki upraw herbaty datować można na 828 rok, kiedy to król Heungdeok otrzymał w darze od dynastii Tang nasiona krzewu herbacianego. Zdecydował się je posadzić na górze Jirisan. Nie zmienia to faktu, że aż trzy buddyjskie klasztory roszczą sobie prawo do tytułu najstarszego ośrodka, który sprowadził herbatę do Korei. Te klasztory to: Bulgapsa, Bulhoesa i Hwaeomsa.

Koreańska ceremonia parzenia herbaty

Początkowo kultura herbaciane była rozwijana w klasztorach, wokół których wyrastały nawet miasteczka herbaciane, czyli osady ludzi zajmujących się tym przemysłem. Co ciekawe, podobnie jak w Japonii herbata wiązana była szczególnie z buddyzmem zen, a w Chinach z chan, tak Koreańczycy wybrali również ceremonię pochodzącej z ich regionalnej odmiany tego kierunku religijnego – buddyzmu son. Funkcjonowało też analogiczne do japońskiego powiedzenie: „Herbata i son to jedno”.

Ceremonie herbaciane przeniknęły na dwory królów i arystokratów, a w zasadzie od początków dynastii Joseon (1392 – 1910) były coraz popularniejsze. Wytworzyła się poezja herbaciana (dasi) i zwyczaj towarzyskich spotkań przy tym naparze (dahoe). Z czasem liczba rytuałów się powiększyła. Zostały one skodyfikowane w 1474 roku. Wymienić warto na pewno fakt, że istniał rytuał codzienny i na specjalne, uroczyste okazje.

Zwykli ludzie natomiast łączyli ceremonie picia herbaty z kultem przodków. Słowo charye albo darye, oznaczające do dziś koreański rytuał picia herbaty, przez długi czas oznaczało także właśnie rytuał ku czci przodków. Herbata była też ofiarą podczas ceremonii weselnych. Praktykowano również produkcję ciastek z liśćmi herbaty, który to zwyczaj importowano z Chin. W Państwie Środka wygasł on w XIV wieku, zaś w Korei utrzymał się do XIX w.

W późniejszym czasie picie herbaty jednak zanikło, ze względu na zimniejszy klimat, który ograniczał obszary na których mogła być spożywana. Chociaż Koreańczycy nauczyli się wytwarzać wysokiej jakości herbatę, to tylko ograniczona liczba użytkowników mogła na tym skorzystać. Byli to ludzie żyjący niedaleko miejsc, które nadawały się do uprawy herbaty.

U progu współczesności w Korei przy sklepach warzywnych zaczęto dobudowywać pokoje herbaciane (1896) oraz tworzyć herbaciarnie (pierwsza – 1924). To już jednak ewidentny wpływ przyspieszającej globalizacji.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s